RSS
piątek, 29 października 2010
umoralniająco

Pokłóciłaś/eś się z żoną? dziewczyną? chłopakiem? A może w pracy Cię dobijają? Może masz ciągły deficyt w portfelu? A może po prostu kupiłaś buty, które Ci się w prawdzie nie podobają?! I co teraz? Świat się wali?

Otóż nie warto moje drogie, nie warto... Chyba będę to powtarzać z uporem maniaka każdemu, kto będzie cudakować, użalać się nad sobą! Ciesz się życiem, zdrowiem póki je masz i Twoi bliscy! Bo w każdej chwili może być za późno.

Zbliżający się czas skłania do wspomnień, rozmyślań... jak i nad utraconym czasem, który sponiewieraliśmy a mogliśmy go spędzić razem z kimś kogo już nie ma. Po co krzywdzić kogoś, kogo się kocha, po co marnować czas, który tak biegnie nieubłagalnie i nie wiedomo, w kórym momencie się skończy. Powiedz to magiczne słowo Kocham! Życie jest piękne póki nie cierpimy (w dosłownym tego slowa znaczeniu).

Nie pisałam na blogu przez kilka miesięcy. Nie mogłam z siebie wykrztusić literki, w ogóle zaglądać na swojego bloga jak i innych. Pustka w głowie, czarna plama, nicość, niemoc. To słowa, które tylko mogłabym pisać. Wszystko inne poza zdrowiem było nieistotne. I jest. Dziś przytuliłam Mamę i nie chciałam jej wypuścić z objęć, mimo tego, że nie odwzajemniła uścisku ani tego magicznego słowa. Wiem że mnie kocha ale trudno jest wypowiedzieć to słowo komuś, kto mało tej miłości zaznał i słyszał takich słów. Moja Żona nauczyła mnie takich bardzo ważnych gestów do Mamy, która (notabene) nie zwykła okazywać ciepłych uczuć.

Zatem... kożystajcie z życia i dzielcie się nim ze swoimi bliskimi, pókiście młode, piękne i zdrowe!:)


17:22, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (1) »
środa, 27 października 2010
miasto moje

Pomyśleć, że jakieś 5 lat temu (no może 8 lat) nie doświadczałam tego na codzień, czego doświadczam teraz. Nie czułam wstrętnego obcego oddechu na mojej twarzy, ocieractwa, smrodu, popychania, wciskania się, wysłuchiwania czyichś pierdół, nieraz odrażających widoków, czekania w korkach jakich doświadczam na codzień w drodze do pracy i z powrotem! Albo się starzeję albo jest coraz większy tłok w komunikacji miejskiej! Najbardziej przeraża mnie ludzki smród. Ludzie, dlaczego się nie myjecie, nie pierzecie ubrań?! I to wcale nie staruszkowie z racji swego wieku wydzielający zapachy starości, ale młodzi ludzie, młodzi mężczyźni, od których czuć  jakby pracowali w fabryce gorzelni i wyrobów tytoniowych (raczej peciarskich!). Kobiety też nie lepsze w szarych - kiedyś białych kurtkach, z żałobą pod paznokciami i umursanymi dzieciakami!
Yh... Czuję, że długo już nie znosę mojej nie-mobilności. Wtedy z tego wszystkiego zostaną mi cholerne korki, eliminując wszystkie inne "dolegliwości" związane z poruszaniem się po mieście.

16:48, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 października 2010
saute

Granda jest niezwykła. Piosenka jak ta wywołuje rumieńce na mej twarzy... Uwielbiam smakować...

21:28, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 października 2010
a ja nie chcę iść spać

bo czuję wtedy, że życie mi umyka, że zamykam oczy i nie widzę swojej Ukochanej, przez łącznie kilkanaście godzin, z przerwą na poranne krzątanie... że zasnę i zaraz będę musiała wstać do tej cholernej pracy... że znów będą te cholerne sny, ta cholerna szkoła podstawowa, te cholerne schody... że zacznie się nowy tydzień, nieprzywidywalny... że będzie poniedziałek a nie piątek...

jestem zmęczona, wypalona, mam poczucie niespełnienia. Ciągle brakuje mi czasu. Czego się nie tknę to pochłania mi to masę czasu i nie zawsze wychodzi. Jedno jest pewne co mi w życiu wyszło i czego jestem pewna, Kocham i jestem Kochana. Uwielbiam moją Ukochaną. Jest cudowna, piękna i ma niezmiennie "piękne powieki" :) Przede wszystkim jest dobra, za to ją pokochałam, za jej wielkie serce. Nie radzę zupełnie sobie bez Niej.

Dziękuję Kochanie, że jesteś ze mną, że dajesz mi siły, że dajemy rade w trudnych chwilach. Mam nadzieję, że niebawem będziemy wspólnie dzieliły te chwile pełne radości.

Kocham Cię


22:56, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
bicycles

 

 

 

19:41, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 października 2010
trzeci... a może czwarty

raz próbuję dodać tę notkę. Miało mnie to nie zniechęcić do pisania ale zaczęło mnie już to irytować, bo nie mogę dodać notki bez tytułu i za cholerę nie mogę wstawić odnośnika do piosenki. No! po wielu próbach chyba się udało! Ale coś się tu porobiło pod moją nieobecność.

Zatem... Raczej aura ciepła nie sprzyjała mi w pisaniu. Przyszła jesień... Zimno się zrobiło. A tak niedawno pisałam kiedy będzie to ciepło! Upały dały się we znaki. Ale to nie przez nie dopadły nas choróbska. Mnie i moich bliskich. Choroby wcale ze sobą nie "spokrewnione". Czasem się wszystkiego odechciewa. A dzisiejszy wpis jest tego dowodem, że potrzeba na taką choć krótką notkę poświęcić trochę czasu. Ale nie o tym, nie o tym, nie o tym...

Jesień... Moja/Nasza pora roku. Te barwy, światło. Zapach... liści, piżma, cedru... Nature Millenaire. Czasem chciałabym porozumiewać się za pomocą zapachu. Lubię porozumiewać się za pomocą muzyki, fotografii, najmniej za pomocą literek. We wrześniu skończyłyśmy 5 latek. Tak bardzo czasem chciałybyśmy choć na chwilę cofnąć tamten czas. Dziś wracając z pracy przez moment cofnął mi się czas. Słuchałam mp3-ki i jakimś sposobem zakradł mi się ten kawałek:)

K.

19:35, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 sierpnia 2010

Długo mnie tu nie było... Czasem wszystko inne staje się tak mało istotne.

00:30, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (1) »
piątek, 28 maja 2010

23:08, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »

23:00, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (1) »
czwartek, 27 maja 2010
deszcz...

Kiedy przyjdzie to lato?

Kolejna piękna piosenka pięknej Pani:)

Ciężkie chwile, ciężar na mych barkach przyciska mnie do ziemi. Choróbska sięgają moich bliskich. Dziś okazało się, że moja Żona prócz problemów żołądkowych ma kamienie:( W pracy jeszcze gorzej... Ale ta zima musi minąć...

Niedawno poznałyśmy fajnych ludzi... Mimo, że krótko się znamy, miło jest spędzać wspólny czas...

22:03, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (1) »
piątek, 14 maja 2010
Zimno...

i ponuro. Kto by pomyślał, że mamy 14 maj... Świadczącym na to dowodem nie jest pogoda, tylko jerzyki. Nie ukrywam, że z utęsknieniem co roku czekam na ten charakterystyczny dźwięk:) Bo te ptaszki nie ćwierkają, tylko gwiżdżą. Nie żebym lubiła ptaki, po prostu jerzyki są dla mnie symbolem lata. Uwielbiam ten dźwięk dolatujący z uchylonego okna. Kojarzy mi się też z dzieciństwem. Błogich chwil spędzanych nad jeziorem, na łące pełnej mleczy i stokrotek, ganiania w samych gaciach po podwórku. Portafiłam prosto z łóżka, w majtkach i koszulce, na boso wybiegać na podwórko:) Mama w locie nakładała mi szorty i dawała kanapkę w rękę.

Odpoczywam, jeszcze... Mimowolnie rzucam okiem na wieści w internecie czy tv... Masakra. Ciągle jakieś wypadki, choroby, śmierć... Mimo tego, że odpoczęłam wreszcie w domu, to mam nawał myśli. Byłam dziś na badaniach - jestem zdrowa. Jakoś mało mnie to cieszy, bo moja mama nie jest... I ciągle o tym myślę i czuję się jednak bezradna. Wierzę, że wszystko będzie dobrze, potrzebuję takich słów... bardzo...

Tagi: życie
12:45, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (2) »
sobota, 08 maja 2010
Twoja kawa...

Kolejna urocza pani:) Ciepła, wakacyjna, wzywająca do ekspresji form ruchowych piosenka!

Kochana moja wynalazła i kupiła mi piękną torbę! Po zakupach zaszłyśmy do kawiarni na kawe. Niestety nie posiadamy pięknego, chromowanego ekspresu do kawy, co tak cudnie spienia mleko. Takie z nas kawoszki, że zdarza nam się w porywach wypić raptem jedną w tygodniu! Jeśli już pijemy to delektujemy się, bo obie uwielbiamy zapach i smak kawy. Gdy wróciłyśmy do domu Aga poprosiła mnie abym sprawdziła skrzynkę na listy... Zaglądam... a tam czerwona koperta z moim imieniem. Moja Kochana napisała do mnie list. Taki jakie dostawałam kiedyś:) Uwielbiam Cię... K.

 

17:25, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (2) »
piątek, 07 maja 2010

Kompatybilne do mego ciała i samopoczucia... jeansy...

 

Tagi: fotografia
22:51, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »

Tagi: fotografia
22:46, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »

22:43, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
Nasze życie w kamienicy...

...jest jak w zegarku. W dosłownym tego słowa znaczeniu. Jak się wprowadziłam do Agi, to zapytałam czy Ona też słyszy te tykanie w łazience. Wcześniej nie zwróciła na to uwagi, a mieszkała już jakieś 2 lata. Zaczochrałam Ją do łazienki i kazałam słuchać. Usłyszała. Ale co to jest? Tak mijały tygodnie aż... Eureka! Wiem! Spojrzałam na zegarek, godzina punkt 17-ta. 5 tykań:) 17.30 - jedno tyknięcie. W sypialni też słychać. Zasypiam. Północ - 12 tykań! Tak, sąsiedzi z góry mają zegar, duży zegar:)

Weekend. Po pracowitym tygodniu chciałoby się pospać choćby do południa. Godzina 7 - bach! bach! bach! Matko! A to co?! Aga podnosi głowę: to kołatka do drzwi. Że co?! Jaka kołatka?! Kołatką ktoś napieprza w metalowe drzwi! Do działalności, nad którą mieszkamy! I tak jest do tej pory. Myślimy z Kochaną, aby któregoś pięknego dnia wręczyć im dzwonek do drzwi.

Sąsiad z góry prócz wielkiego zegara ma na podłodze terakotę. Czasem wydaje nam się, że na tej terakocie ćwiczy z hantlami! Jak coś spadnie na tą podłogę, to u nas słychać jakby conajmniej toczył jakieś beczki! Albo dźwięk rozsypujących się szklanych kul. Co to są za kule?!

Za ścianą drugi sąsiad. Niegroźny pijaczek. Czasem urządzający "party" przy dźwiękach swoich śpiewów. "Gloria" jest szlagierem:)

Od strony sypialni chyba mamy sąsiednią klatkę schodową, po której chodzi pani na obcasach, chyba o niemałej wadze ciała. Miażdżący stukot, pewnie wyrysował już tam trwałe uszkodzenia. Latem, pani chyba nosi klapki na obcasach, bo słychać dźwięk odrywającego się klapka do pięty: mlask i stukot w schody. Mlask! Stuk! Mlask! Stuk! Mlask! Stuk!

Zaczyna się letni sezon, więc ciężarówka Algidy będzie nas budziła swoją jak z horroru pozytywką, albo pan ze wsi krzycząc na podwórku "kartofleeeeeeeee". Jeszcze czasem akordeonista bywa pod oknami, co by mu sypnąć pieniążkiem.

Także życie w kamienicy bywa uciążliwe, ale nie wyobrażam sobie mieszkania gdzie indziej. Nauczyłam się już tych dźwieków życia kamienicy...


Tagi: życie
18:59, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 maja 2010
W sam raz...

... do zakołysania biodrami...


Tagi: muzyka
11:37, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 kwietnia 2010
...

Ryją mi w głowie myśli, widoczne i odczuwalne... Rozmasowuję czoło by je odgonić...

Potrzebuję siły... dużo siły...

Nie jestem bezradna!

 

Tagi: życie
13:09, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 kwietnia 2010
Rozsmakuj się w Gdańsku

Nasza ulubiona restauracyjka... Moja Kochana... Przyjaciel Domu... Dużo picia i jedzenia:)

22:11, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 kwietnia 2010
jeszcze punkowa krew we mnie płynie

Dedykuje kochanym warszawiankom! Kolejne moje odkrycie. Czyż nie urocza pani?:) Pozdrawiam!

17:00, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »

 


 

życie kredek...

16:41, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 kwietnia 2010
vanitas

Od jakiś 17-18 lat ten zespół czasem w większym, czasem w mniejszym stopniu uczestniczył w moim życiu. Zawsze był, jest i mam nadzieję będzie :) Póki co ma się dobrze a wczoraj zdobył 6 fryderykowych statuetek!

 

Tagi: Hey muzyka
22:06, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 kwietnia 2010
Moja LES

Muszę przyznać, że z literatury najbardziej mnie interesuje ta branżowa. Kiedyś pochałaniałam różnego rodzaju książki obyczajowe, beletrystykę, Jonathanna Carrolla w szczególności. Odkąd sięgnęłam po książkę o tematyce najbardziej mnie dotyczącą, ciężko jest mi wrócić do powieści kierowanych do ludzi hetero. Ostanio przeczytałam pierwszą polską powieść o lesbijkach Zofii Staniszewskiej "Moja les". Zaskoczyła mnie na początku wiadomość, że jej autorką jest kobieta hetero! Brawa dla niej za wyczucie tematu:) Bo nie brakowało momentów intymnych;) Wciągnęła mnie bez reszty. Miłość dwóch kobiet z poczuciem humoru. Corusz porównywałam życie bohaterek z naszym życiem, odnajdując wspólne cechy. Niestety rozczarowała mnie końcówka książki:/ Może uda się ją naprostować kolejną częścią? Tak czy siak muszę przyznać, że książka jest udana. Oby więcej takich i to na naszym polskim, dostępnym rynku. Takie książki pozwolą przeciętnemu człowiekowi, który ma skrzywiony obraz homoseksualistów, spojrzeć na nas ludzkim okiem. Proszę o więcej!

22:30, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (2) »
please don't stop the music

Czasami tak mam, że... Chodzi mi po głowie jakaś piosenka, którą gdzieś kiedyś usłyszałam, spodobała mi się i nie daje mi spokoju, póki jej sobie nie przypomnę! (Mogę tak cały dzień przewracać w szufladkach swojej glowy i nic!) Tak dziś męczyłam się z tą piosenką! Zupełnie nie pamiętałam wykonawcy. Wiedziałam, że jest to cover ale nie wiedziałam kogo! Wymęczyłam też swoją Kochaną, tłumacząc Jej jak wyglądał teledysk. Złościłam się, gdy naprowadzała mnie na zły trop! I jak to zwyke bywa odnalazłam ten kawałek! Oto on! Ufff...


21:47, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
perle

21:22, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
POLECAM