RSS
niedziela, 08 stycznia 2012
Chcę się przeprowadzić, czyli jak wyeksportować tego bloga?

Bo chyba już wiem, czemu tu nieczęsto wpisuję... Bo mnie irytuje blox! cokolwiek chcę zrobić, zamieścić, dodać multimedia czy choćby zmienić czcionkę! to opornie idą polecenia i koniec końców mija pól dnia. Kto mi pomoże w przeprowadzce?

19:19, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (2) »
wtorek, 03 stycznia 2012
czyżbym się reaktywowała?

Sama jestem ciekawa na jaki czas reaktywowałam bloga. Ale jak widać dobrze mi idzie - wczoraj i dziś, no no no:) Może natalia_oreiro ożywi mnie na swoim blogu?;>

Jak widać zamiast fotek zamieściłam trailery filmów. Lubię tak czasem oderwać się od rzeczywistości i obejrzeć fajny film. Lubię wtedy obserwować moją Kochaną:) Ukradkiem, z boku rzucam okiem jak się skupia podczas oglądania, bądź pracy przy komputerze. Oczy jej wtedy lśnią od promieni ekranu... mruży je, pociera... Ciągle, niezmiennie jestem zakochana po uszy!:) 

Za oknem wiosna! (już co prawda zachodzi słońce). Wiosna na samym początku zimy. W maju mieliśmy śnieg, lipiec był lipcopadem, a w styczniu mamy wiosnę! Ja tam wcale nie narzekam, bo zima jak na chwilę obecną może mi nieistnieć. Może wtedy gdy naprawdę nadejdzie wiosna, to zatęsknię do śnieżystej zimy...

Tagi: film kobieta
14:31, ca_valait_la_peine
Link Dodaj komentarz »
ostatnio oglądane i polecane

Bardzo fajny i przyjemny filmik, lubię takie:) z wątkiem branżowym. Szczerze polecam!

 

Również pozytywnie zaskoczyła mnie ta czarna komedia z wątkiem:

Wygląda na to, że w obu przypadkach jest kino familijne:)

poniedziałek, 02 stycznia 2012
zapomniałam...

szczerze mówiąc zapomniałam o blogu. Czasem żona mi przypominała, pytając czemu nie piszę. Czasem tyle rzeczy się dzieje na raz, że nie wiem o czym pisać, a czasem zupełna pustka.

Nie będę usprawiedliwiać się też, że resztę swego wolnego czasu poświęcam fotografii, bo ostatnimi czasy aura mi nie sprzyja i nie fotografuję. Poza tym trzeba gdzieś bywać by móc coś ciekawego uchwycić.

Swoje żale i zachwyty na bieżąco opisuję w mailach do przyjaciela odległego o jakieś 1300 km. Bez ciśnienia na odpowiedź z drugiej strony wyrzucamy co nas boli, a co cieszy. Czasem zadziwia mnie ten kontakt, ponieważ jest to moja koleżanka ze szkolnej ławki, szkoły podstawowej, która wyjechała chyba w 7 klasie za granicę i kontakt między nami się urwał. Kilka dobrych lat temu nawiązałyśmy kontakt na NK i tak do tej pory mailujemy regularnie:)

A żeby tradycji stało się zadość! znów jestem chora. Oskrzela dały mi spokój od wiosny, ale za to co innego zawsze się znajdzie. Teraz układ pokarmowy... Teraz żona przechodziła ze mną akcję żołądkową. Na diecie... bez papierosa... Nigdy nie robiłam postanowień noworocznych, teraz jestem zmuszona. 

Pada deszcz... mogłabym godzinami wypatrywać przez okno, wypatrywać swoją kobietę na balkonie, paląc papierosa... nie chodzić do pracy i słuchać...

Zapewne już każdy widział, słyszał i zakochał się w Gotye, więc już nie będę zamieszczać. Nie zdołam nadrobić zaległości i zamieścić tu wszystkiego co mnie zafascynowało w czasie tej przerwy... więc dziś Massive Attack, następnym razem, który nie wiem kiedy nastąpi (może jeszcze dziś? może za miesiąc? nie wiem...) może wrzucę jakieś fotki.

Pozdrawiam Noworocznie, zdrowia życzę...



11:57, ca_valait_la_peine
Link Komentarze (1) »
POLECAM