Blog > Komentarze do wpisu
(s)pokój własny mam...

Chyba się starzeję, bo chłonę wszystko co nie jest osiągalne dla ludzkiego oka. Pomyśleć można, że pełne wzniosłości, przemyślenia, kontemplacje nad sensem istnienia. Ale nie. Chłonę jak gąbka wszystkie wirusy, infekcje! Jestem chyba jakimś odosobnionym gatunkiem kobiety, która prócz Dnia Kobiet co miesiąc przechodzi jakąś infekcję. Piękna pogoda, a ja siedzę nasłuchując z lekko uchylonego okna, tętniące życiem miasto Gdańsk.  Już drugi dziś dzwonek do drzwi. Nie otwieram. Nie jestem typem tchórza, tylko z zasady nie otwieram. Nikogo nie ma w domu. Pewnie jakaś kobieta z brakami w uzębieniu, prosząc o parę złotych, albo sprzątaczka, o wiadro wody. Nikogo nie ma w domu! Nie lubię "obcych". Siostra raz zapytała: -a może ktoś potrzebował pomocy? -prędzej od tego kogoś w łeb dostanę niż zbawię świat dając złotówkę! Pomogę na ulicy, ale nie wpuszczę nikogo obcego z buciorami do mojego domu! Tu jest mój azyl. Potrzebuję czasem takiego spokoju, odpoczynku, a wręcz nudy. Może dlatego mój organizm tak reaguje? Jak czuje już przeładowanie to hop! i jestem na zwolnieniu. Nie wiem. W każdym bądź razie wolałabym być zdrowa. Oddychać pełnią płuc!

 


czwartek, 25 marca 2010, ca_valait_la_peine

Polecane wpisy

POLECAM